Anuradhapura, Sri Lanka #1

To sympatycznie wyglądające słowo jest nazwą historycznej, ówcześnie syngaleskiej stolicy Sri Lanki (wyobraźcie sobie, że kiedyś między Sri Lanką, a Indiami było przejście lądowe!). Jest to dosyć poczciwa stolica, mająca ponad 2000 lat. 

Obecnie jest to bardzo religijne miasto, w którym znajduje się między innymi najstarsze drzewo świata, którego znana jest data zasadzenia - Sri Maha Bodhi, stupy ze starożytnymi skarbami - Jetavanaramaya, Ruwanwelisaya, czy Thuparamaya, jak i Kuttam Pokuna, czyli bliźniacze baseny. 




Sri Maha Bodhi 

Wycieczkę po stolicy zaczęliśmy od odwiedzenia drzewa Bodhi - figowca pagodowego. Przed wejściem przypadkowo spotkana osoba wręczyła mi kwiat lotosu; pomyślałem sobie - zdziwiłem się, że za darmo - skasowała po wyjściu z klasztoru :) 





Drzewo pochodzi oryginalnie z Indii, z okolic miasta Bodhgaya. W okolicach tego miasta, Sidharttha Gotama (przyszły budda) prowadził medytację pod właśnie drzewem tego gatunku. Drzewo Bodhi symbolizuje oświecenie Buddy - pod właśnie tym drzewem! Miał on chronić Buddę przed Marą i żywiołami przez niego rozpętanymi. Drzewo to jest popularne w tej części Azji i ogólnie uważane jest za bardzo ważne.

Córka Aśoki, Sanghamitta zawiozła ze sobą pęd tego drzewa na Sri Lankę, gdzie został zasadzony przez ówczesnego króla w klasztorze Mahavihara. Właśnie to "drzewko" można zobaczyć w Anuradhapurze. 

Jest ono doprawdy otoczone murem, wokół którego rozsiały się jego dzieci. Oczywiście zwiedzając wszystkie zabytki w Anuradhapura trzeba pamiętać o stosownym ubiorze i zdjęciu butów! 





Ruwanwelisaya 

Stupa - świątynia symbolizująca oświecony stan buddy. Buddyści odwiedzając te świątynie okrążają je trzykrotnie zgodnie ze wskazówkami zegara. Ruwanwelisaya jest dagobą. Dagoba jest lankijską wersją stupy. Jasne? 


Zwiedzanie tej stupy było niezwykle przyjemne dla naszych bosych stóp - jeżeli poparzenia od gorących kamieni jest dla kogoś przyjemnością. Oczywiście narzekam, było warto pocierpieć! Małpa ze zdjęcia jak widać również walczy z temperaturą :)


Jest to bardzo wysoka stupa (103m) wokól której mieszają się turyści z tubylcami, mądlącymi się do przodków. Na samym szczycie znajduje się olbrzymi klejnot, który w nocy jest oświetlony, a fundamenty podtrzymywane są przez dziesiątki słoni. 

Ruwanwelisaya mieści w sobie ponoć relikwie samego Buddy! Dlatego jest miejscem pielgrzymek z całego kraju. 















C.D.N... 

To tutaj zetknąłem się po raz pierwszy i zauroczyłem buddudyzmem, a raczej jedną z jego 2 odmian - therawadą. Jest to trudniejszy, bardziej pierwotny i niezmieniony od III w p.n.e. od Mahajany odłam buddyzmu. Elementy buddyjskie można zauważyć wszędzie, jest to bowiem kraj, w którym na każdym kroku można stanąć twarzą w twarz z Buddą, a raczej jego posągami. Therawada na Sri Lance funkcjonuje również jako filozofia, sposób na życie. Niestety nie uchroniło Lankijczyków od wieluletnich konfliktów i terroru, ale wiadomo, że każdy medal ma swoje dwie strony...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj!