Priwiet Wietnam!

 Każdej zapytanej osobie kojarzy się z krwawą wojną. Mimo licznych pozostałości po tym okresie, zachowała się różnorodność tego państwa -  na północy 4 pory roku oraz łagodne jedzenie, na południu dwie pory, ale żeby panowała równowaga - jest pikantnie! Jeżeli karaoke to Twoje drugie ja - nie opuścisz tego państwa. Skuterów jest tu więcej niż ludzi, po powrocie do Polski będzie Ci pierwszy raz w życiu brakowało dźwięku klaksonów na ulicy. Przez to, że język polski przypomina im rosyjski, będą Cie traktowali jak wiajpi, mimo, że każdy człowiek jest tam "równy".  Na ulicach gwarno, lecz komu jak komu, ale im się nie śpieszy. Kraj, gdzie trafisz na niezwykły streetfood co 2 metry i wypijesz świeże piwo na chodniku. Oto Socjalistyczna Republika Wietnamu, politycznie komunizm, gospodarczo kapitalizm.



Jak dostać się do Wietnamu? Jak zdobyć wizę do Wietnamu? 

Z dostaniem się do Wietnamu nie jest ciężko, w szczególności, że ostatnio jest coraz to więcej biletów w dosyć okazyjnych cenach. 

Trzeba pamiętać o tym, że obowiązkowa jest wiza. Jest kilka rodzajów wiz - jeżeli czytasz teraz ten wpis i wybierasz się do Wietnamu... obchodzić powinna Cię wiza turystyczna :) 

Aby ją zdobyć, trzeba wybrać się do Ambasady Socjalistycznej Republiki Wietnamu w Warszawie na ulicy Resorowa, numeru 36. Obecnie większośc informacji podawanych w internecie jest nieaktualna. Moja wiza do 14 dni jednokrotnego wjazdu wyniosła mnie 250 zł. Pamiętajcie proszę o zorientowaniu się, czy akurat wtedy nie ma jakiegoś święta w Wietnamie... Mnie zaskoczył nowy rok i musiałem się wrócić (ale przynajmniej pojeździłem autobusem w Warszawie). 

W Warszawie aplikacja przebiega bezstresowo - albo wypełniasz wniosek tu http://visa.mofa.gov.vn/Homepage.aspx albo na miejscu. Jeżeli się późno obudziłeś, dostaniesz wizę od razu. Jeżeli uiścisz dodatkową opłatę (ok 50 zł) - szybciej lub od razu. Pamiętajcie, że pracownicy ambasady również mają dużo pracy. Możesz złożyć wniosek za kogoś, jak i odebrać za tą osobę, wypada napisać upoważnienie. 

Mam nadzieje, że jest jasne to, że trzeba mieć ważny paszport oraz 2 zdjęcia paszportowe? :) 





Kiedy wyruszyć do Wietnamu?

Najepiej wyruszyć w okresie między listopadem, a marcem - wtedy można zastać najlepszą pogodę (chociaż i z tym różnie bywa). 

Pieniądze, pieniądze! 

Walutami panującymi w Wietnamie są wietnamskie Dongi oraz dolary. W większości miejsc można płacić dolarami, ale jakieś dongi wypada również mieć. Dongi opłacają się przy deszczowej pogodzie, gdyż są z tworzywa przypominającego plastik. Przewalutowanie na kalkulatorze w sklepach i stoiskach polega na przeliczniku - 20 000 VND = 1 USD. 

Pieniądze najlepiej wymieniać w oficjalnych bankach, które są ogólnodostępne, jednak u złotnika dostaniesz najlepszy kurs. 





Może się zaszczepić? 

Wiem, że to, co napiszę może się spotkać z pogardą, ale poruszę kwestię szczepień. Zalecanych jest wiele szczepionek - ja nie szczepiłem się na nic (YOLO). Jadłem przerózne dziwne rzeczy, zdarzyła się nawet woda z kranu (ups), nie natrafiłem na żadnego komara - przeżyłem bez szwanku. Ale szczepcie się, bo nigdy nie wiadomo. po prostu zapomniałem

Jak z podróżowaniem po kraju? 

Jestem całkowicie przekonany, że gdybym przyjechał do Wietnamu bez wcześniejszego planowania, bez problemu zorganizowałbym sobie każdy dzień na miejscu. Każdy hotel, setki agencji turystycznych na każdym kroku oferują różnego rodzaju zorganizowane wycieczki oraz transport między miastami. 

Ja korzystałem głównie z usług tej agencji :The Sinh Tourist. Mają biura w każdym mieście, więc łatwo było z check-in'em, Co jest super - oferują sleeping bus !! Tego jeszcze nie widziałem w życiu. Jest to spory autobus, klimatyzowany, gdzie każdy ma swoje miejsce, do spania. Jeżeli chodzi o ceny tej agencji, w porównaniu do innych są całkiem okej. Wybór jest duży. 
Dla osób, które mają mniej czasu polecam samoloty międzymiastowe - lotniska są nowe, samoloty wygodniejsze niż RyanAir, są maszyny do pakowania plecaków, jest i WI-FI. 

Ceny w Wietnamie? 

Na zdjęciu podaję przykładowy cennik, jaki był w hotelu. Sam fakt, że Malbororo kosztowały tam 10 razy mniej niż w Polsce, zachęca. Ceny w sklepach bardzo zbliżone do tego cennika. Jedzenie ze straganów kosztuje grosze, hotele również nie są jakieś drogie w stosounku do standardu jaki oferują. Ja sobie wszystko wcześniej zarezerwowałem przez Booking.com, ale Wy nie musicie. W tego typu kwestiach lubię mieć wszystko zapięte na ostatni guzik :)






Coś jeszcze?  

Jest to ogólnie kraj bezproblemowy. Wszędzie jest dostępne WI-FI, wtyczki są takie jak w Polsce. Mi osobiście nie zdażyła się na szczęście żadna napaść, czy kradzież, ale miejcie się na baczności!



















Jeżeli dalej Was nie przekonałem do Wietnamu, ani nie uspokoiłem przed podróżą, zapraszam do śledzenia bloga na Facebooku :) ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Skomentuj!